Pierwszy start w tym roku …

Bieg Koliby Łomnickiej , typowo górski i zimowy … siłą rzeczy. Do pokonania 4 szczyty : Granicznik (801 m n.p.m.), Repruchticki Szpiczak (880 m n.p.m.) , Siroky (839 m n.p.m.), Kościelec (802 m n.p.m.).

To niezaplanowany przeze mnie start. Gdyby nie kolega który przekazał mi pakiet startowy z racji swojej kontuzji, nie startowałbym w ogóle. Korzystając z okazji pomyślałem sobie, że potraktuje go jak sprawdzian formy na samym początku sezonu 2017.

Niepewny i trochę przerażony trudnością trasy – góry, śnieg, błoto …. 100% trasa mocno wymagająca. Ruszyłem przed siebie…

Wystartowaliśmy o 12.oo – blisko 200 osób. Trasa 15 km . Na starcie stanąłem z Elą, Radkiem i Michałem ( ludzie z mojego podwórka) dziękuję Wam że byliśmy razem 🙂

Wymagający pierwszy podbieg wydeptaną ścieżką… ciężko wyprzedzać …z boku śniegu po kolana. Ale spokojnie w pełnej kontroli oddechu przemierzam metr po metrze. To tak naprawdę pierwszy długi podbieg, dobra rozgrzewka … oszczędzam siły bo prawdziwa ,,jazda,, dopiero się zacznie. Przed nami jeszcze kilka ciężkich podbiegów z których Ruprechticki Szpiczak (najwyższy szczyt czeskiej części pasma Gór Suchych 880 m n.p.m.) tam pokornie z opuszczonymi głowami wdrapujemy się jak po ścianie wspinaczkowej …. ogólnie noga dobrze mi podaje:) nie tylko podbiegi ale mocno niebezpieczne zbiegi pokazują swój ,,pazur,,  ale jest ok , ostatni długi zbieg prowadzi do celu ….

 

Na mecie melduje się w czasie 01:42:46 ,   27 miejsce OPEN ,    6 miejsce w kategorii

 

Jestem zadowolony z tego startu 🙂

Dziękuję organizatorom za świetną organizację biegu i za mega ciekawy pomysł na medal 🙂

do zobaczenia we wrześniu na ultramaratonie 🙂

 

 

 

 

 

Powiązane wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *